Dwie judogi i pas - taki specjalistyczny "sprzęt" znajdował się w zaginionym bagażu Urszuli Sadkowskiej. Kilka dni temu judoczka Gwardii Opole zajęła trzecie miejsce w wadze +78 kg w Grand Slamie w Moskwie, a w sobotę wybiera się na zgrupowanie do Hiszpanii.Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »